środa, 20 lutego 2013

Rozdział III

Pałac króla Laer'a uchodził za najpiękniejszy ze wszystkich w ośmiu królestwach. Komnata, w której sypiał król była wysadzana diamentami, złotem i srebrem. Z sufitu zwisało dwanaście pięknych, błyszczących się perłowych żyrandoli. Meble zostały bardzo starannie wykonane z kości słoniowej. Na łożu z baldachimem leżał król, towarzyszyli mu jego dwaj synowie i córka. Stan króla pogarszał się z dnia na dzień. Był on bardzo schorowany, medycy nie dawali mu szans wyjścia z choroby, choroby której nawet nie potrafili nazwać.
- Sirael'u, Haxel'u naszedł czas wyboru. Muszę zdecydować, który z was będzie rządził tym królestwem, po mojej śmierci.
- Ojcze, przecież ty jeszcze nie umierasz - rzekł młodszy syn króla - Haxelu' - był on dwudziestoletnim, bardzo przystojnym mężczyzną.
- Synu, wiem, że moje dni zostały już policzone. Wezwij moich doradców muszę się ich poradzić.
Haxel uczynił tak jak mu ojciec nakazał. Po chwili wszedł do komnaty ojca z całym sztabem doradców króla.
- Sirael'u, Haxel'u opuście moją komnatę. Po naradzie ogłoszę wam, kto zostanie moim następcom.
Synowie Laer'a ukłonili się przed ojcem i wyszli z komnaty.
- Wezwał was tutaj, abyście pomogli mi wybrać przyszłego króla. Obawiam się, że nie dożyję już następnego dnia.
- Panie, ale twoi synowie nie są gotowi jeszcze na tron - rzekł jeden z doradców.
- Królu, oni są jeszcze za młodzi, za mało wiedzą!
- Bzdura, kiedy ja obejmowałem tron, miałem dokładnie tyle samo lat co oni mają teraz - odrzekł król.
- Panie, zrobisz co uważasz za słuszne, ale jeżeli mamy wybierać pomiędzy twoimi synami, nasza propozycja na króla jest jednogłośna, twoim następcą powinien zostać Sirael.
- Sirael? - zdziwił się król.
- Panie według nas jest to najrozsądniejsze wyjście, Sirael powinien sobie poradzić.
Król przez chwilę został w bezruchu:
- Wezwijcie moich synów! - rozkazał Laer.
Do komnaty szybkim i zdecydowanym krokiem wkroczyli synowie króla, wyglądali na bardzo zestresowanych, nie wiedzieli bowiem co ich spotka  i czego mają się spodziewać.
- Podejdźcie do mnie - rzekł osłabionym głosem król. - Rada postanowiła, że nowym królem ma zostać Sirael, stwierdzili, że jest on gotowy na przyjęcie władzy, korony i wszystkich obowiązków królewskich.
Na twarzy Sireal'a pojawił się uśmiech zwycięzcy.
- Jednak - kontynuował król -jest to niezgodne z moją wewnętrzną decyzją. Z całym szacunkiem synu, ale nie podołasz temu, według mnie nie jesteś gotowy.
- Ale ojcze - zdziwił się Sirael
- Nowym królem zostanie Haxel.
- Panie, nasze zdanie już się nie liczy? - spytał naczelny rady
- Liczy się liczy, to właśnie wy pomogliście mi dokonać tej decyzji.
- Ale panie przecież...
- Zamilcz! - ryknął Lear. - To ja jestem królem, a wy macie mi tylko doradzać!
- Panie, wybacz, twoja decyzja jest dla nas świętością.
- Koronacja odbędzie się za trzy dni, macie wszystko przygotować.
Haxel - dwudziestoletni młodzian, miał wkrótce zostać królem potężnego Krego.

***

Obudził ich blask promieni słonecznych padających na ich twarze. Osiodłali konia i pojechali do najbliższej karczmy, aby coś zjeść. Przez drogę rozmawiali o przepowiedni, którą Saria objawiła Raymond'owi.
Rycerz dalej wątpił w prawdziwość słów usłyszanych poprzedniej nocy. Kiedy dojechali do karczmy na ulicy nie było nikogo. Odstawili konia i weszli do oberży. Karczma nie wyróżniała się niczym szczególnym od tych, w których bywali wcześniej. Na ścianach wisiały skóry niedźwiedzia, które jeśli wierzyć plotkom kiedyś zamieszkiwały tereny współczesnego miasta. Do stolika, który zajęli podszedł oberżysta:
- Co podać?
- Piwo i coś do jedzenia, cokolwiek.
- Już podaję.
Karczmarz przyniósł im mięso, którego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zjadł. Mięso było wyschnięte, jednak oni nie mieli wyjścia, musieli coś zjeść, aby mieć siły na dalszą podróż.
Po zapłaceniu oberżyście należytej sumy, i napełnieniu swoich bukłaków wodą, wsiedli na konia i pojechali tam gdzie posyłało ich przeznaczenie, do wielkiego królestwa Krego.

1 komentarz:

  1. no, coraz ciekawiej ;) Poprawiło się nieco, oby tak dalej!
    ps. mógłbyś usunąć kod - przeszkadza troche ;_

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za komentarze!
Zapraszam ponownie